Bombaj Maximum City – książka bez cenzury

bombaj_maximum_cityKażde duże miasto ma wiele twarzy. Żadne spośród wszystkich na świecie nie jest większe niż Bombaj. Żadne też nie ma więcej twarzy niż on.

Bombaj, Mumbaj – to to samo czy dwa różne miasta? Jeszcze rok temu nie miałem o tym zielonego pojęcia. Jednak w ciągu roku wiele się zmieniło. Sporo dowiedziałem się w Indiach. Tak się złożyło, że nawet spędziłem w nich dwa miesiące. W samym Bombaju spędziłem kilka godzin, ale na pewno jeszcze jeszcze do niego wrócę.

To zaskakujące, ale w tym mieście mieszka ponad połowa ludności, która żyje w całej w Polsce. Szacuje się, że każdego dnia do ponad dwudziestomilionowej społeczności przybywa ponad dziesięć tysięcy ludzi. Miliony z mieszkańcow Bombaju nie mają dostepu do świeżej wody, toalety, a ścieki płyną w otwartych rzekach między slamsowymi chatkami budowanymi z kartonów, folii i wszystkiego, co wpadnie pod rękę.

Miasto jest skrajnie przepełnione idąc więczorem chodnikiem trzeba uważać, żeby nie nadepnąć ludzi, którzy właśnie kładą się do snu. Bezdomność i bieda są w Bombaju czymś absolutnie normalnym. Tak samo zresztą jak ogromne bogactwo i potężne wpływy.

Sukhetu Mehta- autor książki, o której powiem wraca po kilkunastu latach do miasta gdzie dorastał, Chce odnowić obraz miasta, który zapadł mu w pamięci i do którego przez całe dorosłe życie wracał myślami w każdej wolnej chwili. Jest tylko jeden mały problem. Bombaju, do którego chce wrócić już nie ma. Okazuje się, że na każdym kroku wszystko jest inne i mimo usilnych starań musi nauczyć się tego miasta na nowo. Dla większości ludzi po wieloletnim pobycie jest już kimś obcym z innego świata. Na każdym kroku ktoś próbuje się na nim wzbogacić. Jeżeli nie chodzi o finanse to chociaż o przedstawienie siebie i czasem swojej organizacji w odpowiednim świetle.

bombaj_maximum_city

Autor pisze bardzo prawdziwie, szczerze i często brutalnie. Jego rozmówcy ufają mu i chętnie dzielą się wieloma tajemnicami i nawet poważne przestępstwa opisują z wieloma szczegółami. Już na początku książki na czytelnika czekają dokładne opisy wrażeń z palenia żywcem muzułmanów, które miały miejsce podczas zamieszek na ulicach Bombaju w 1996 roku. Na kolejnych stronach odkrywamy prawdę o rządowych i mafijnych organizacjach, powiązaniach i metodach działania. Dowiadujemy się też, jak wyglądają policyjne przesłuchania i jak policja pozbywa się niewygodnych gangsterów, którym trudno przedstawić konkretne zarzuty.

“Bombaj Maximum City” czytałem kilka tygodni przed wylotem do Indii. Po powrocie wróciłem do książki jeszcze raz i czyta się dużo, dużo lepiej. Oczami wyobraźni widzę wszystko dosłownie jakbym był na miejscu. Jeżeli ktoś ma taką możliwość polecam połączyć lekturę tej książki z wyjazdem do Indii. Satysfakcja gwarantowana 🙂

Może Ci się również spodoba