Fotołowy #5 Mainz

mainz

Miasto po drugiej stronie rzeki. Tyle wiedziałem o Mainz jeszcze tydzień temu. Teraz wiem, nie wiele więcej.

Wiem też, że jest tam wiele ładnych, a nawet bardzo ładnych miejsc. W niedziele będąc przy okazji w Mainz wziąłem Abi pod pachę, zawiesiłem aparat na szyję i ruszaliśmy w miasto trochę pozwiedzać. W końcu to kolejne miasto w bliskiej okolicy, którego zupełnie nie znam i byłem w nim pierwszy raz w życiu.

Na początek pokręciliśmy się w okolicach dworca po ładnych uliczkach, nie omijaliśmy też tych brzydkich i podejrzanie wyglądających.

mainz

W takich miejscach często można spotkać ciekawie wyglądające pomniki przeszłości.

mainz

Szliśmy sobie dalej spokojnie, ale kiedy trafiliśmy na podejrzane zielone światło, Abi dała znak, że najwyższa pora zawracać i poszukać tej ładniejszej części miasta…

mainzRuszyliśmy więc w zupełnie przeciwnym kierunku i już po kilkunastu minutach trafiliśmy na jakiś duży, ładny, stary budynek. Od razu skojarzyłem mi się z Białym Domem w Waszyngtonie. Tak naprawdę jest to Christuskirche- jedna z najbardziej znanych budowli w Mainz.

mainzW okolicy kościoła trafiliśmy też na ładny pomnik lwa. Nie zagłębiałem się absolutnie w jego historię i pochodzenie. Użyłem go tylko jako modelu do serii kolejnych zdjęć.

mainz

Abi jak zawsze chętnie wcieliła się w rolę modelki.

Po przejściu kilku kolejnych ulic znalazłem to co lubię najbardziej, czyli wodę. A dokładnie Ren. Do tego kilka mostów i ładne niebo, więc wszystko (no prawie wszystko), co było mi potrzebne do zrobienia kilku ciekawych zdjęć.

mainz

mainz

mainz

Do pełni fotograficznego szczęścia zabrakło tylko lepszych warunków oświetleniowych. Nie chciało mi się jednak czekać na zachód słońca, który w tym dniu prawdopodobnie był piękny.

Mainz to dosyć duże miasto ( ponad 200 tys mieszańców ). Z przyjemnością  je jeszcze odwiedzę. Nie zapomnę oczywiście o aparacie i podzieleniu się efektami kolejnych #fotołowów.

Może Ci się również spodoba