Jak pokonać lenia?

jak_pokonac_leniaKażdego twórcę czasem dopada kryzys lub mówiąc inaczej brak weny. Od czterech dni nic nie pisałem bo nie miałem ani grama pomysłu na to o czym i jak mogę napisać.

Sam już nie wiem czy to lenistwo, znudzenie czy po prostu brak sławnej weny. Nie ważne. Nie chce mi się pisać i już. Ale czy to, że nie chce mi się jest powodem żeby nie pisać? Oczywiście, że nie! To tylko chwilowy zastój, z którym trzeba się jak najszybciej uporać i ten tekst jest pierwszym krokiem ku temu.

Po kilku godzinach główkowania przygotowałem listę 3 punktów, które mogą pomóc w pokonaniu braku chęci w wielu dziedzinach, nie koniecznie w blogowaniu.

1. Konkretny plan działania

Bez planu błądzimy- proste i oczywiste.  W moim przypadku plan działania będzie dotyczył usystematyzowania pracy na blogu. Do tej pory po prostu siadałem i tworzyłem wpis kilka razy w tygodniu. Teraz wprowadzam harmonogram publikacji. W tygodniu będę się pojawiały przynajmniej 3 wpisy (w poniedziałek, środę i piątek). Kiedy będę miał przypływ weny wpisów będzie więcej. Nie ma jednak opcji żeby było ich mniej dlatego chcę przygotować kilka wpisów rezerwowych, czyli takich, które będę mógł publikować kiedy zabraknie mi czasu na stworzenie czegoś nowego.

Odświeżę też i mocno rozwinę listę tematów o jakich będę pisał. Zrobiłem taką listę na początku mojego blogowania i wtedy bez problemu produkowałem jeden wpis dziennie. Chcę mieć w zapasie minimum 20 ciekawych tematów do stworzenia nowych tekstów.

2. Wstawać wcześniej i zaczynać dzień aktywnie

Po powrocie z Indii wstawałem wcześnie rano. Przeważnie około 6. Dzięki temu do 9. miałem już zawsze przygotowany nowy tekst i załatwione wszystkie około blogowe sprawy. Od jutra wracam do wczesnego wstawania. Mój pies na pewno mi w tym pomoże 🙂

3. Przypomnieć sobie swoją motywację i ją zweryfikować

Zaczynając tworzyć bloga postanowiłem, że pierwsze dwa lata daję sobie na naukę. Wyrobienie własnego stylu, zrozumienie i wczucie się w blogosferę, zbudowanie swojej marki w internecie. Podglądam i wiem, że prowadzenie popularnego bloga, który dobrze zarabia bardzo by mi odpowiadało. Muszę na to najpierw zapracować. Dlatego właśnie daję sobie dwa lata na zbudowanie stabilnego fundamentu. Piszę niecałe 5 miesięcy, więc jeszcze wiele nauki przede mną.

jak_pokonać_lenia

Mój plan naprawczy wygląda tak jak napisałem. Możecie go śmiało wdrożyć w wielu dziedzinach życia i na pewno uda Wam się polepszyć rezultaty swoich działań. Najprostsze rzeczy przeważnie są najskuteczniejsze. Powodzenia!

Jeżeli chcecie mieć swój wkład w rozwój bloga zostawcie w komentarzach Wasze propozycje tematów, obiecuję że dokładnie się im przyjrzę i na podstawie najciekawszych powstaną teksty.

Może Ci się również spodoba

  • Ja mam trochę inne podejście. Gdy weny brak, rozglądam się wokół i tematy same przychodzą. W blogosferze bardzo nie lubię tematów “wymuszonych” – które na kilometr czuć “bo muszę coś napisać”. Jeśli nie mam o czym pisać, po prostu czekam. Czytam. Słucham ludzi wokół. Czytam wpisy blogowe. Rozmawiam ze znajomymi. Widocznie to nie mój dzień na post. I w końcu coś tam w głowie ostatecznie zaskakuje i post się tworzy 😉

    • U mnie wychodzi inaczej. Kiedy nie mogę zebrać się do pisania i robię to dosłownie “na siłę” powstają teksty, które mają najlepszy odbiór wśród czytelników.

  • Agnieszka Pilch

    Świetny pomysł na pokonanie lenia. Szczególnie odnośnie wczesnego wstawania. Moje pupile pozwalają mi długo pospać, ale… jak już z nimi wychodzę to na dłuższy czas, żebym mogła zebrać siły i żeby oni wyszaleli się. 🙂

  • Blau Blau

    Pisz o wszystkim, wyłączając tematy polityki i religii/Kościoła.
    Mnie interesują: cygara, polskie piwa craftowe, single malt whiskey, turystyka (przede wszystkim Europa), ciekawe miejsca na weekendowy wypad w PL, fotografia, zdrowy tryb życia (bezstresowy).

    Tematów jest cała masa, byleby omijać te dwa wyżej wymienione przeze mnie 🙂

    • Tematy, które wymieniłeś pojawiały się i będą się pojawiać nadal bo po prostu je lubię 🙂

      • Blau Blau

        Mnie wkrótce szykuje się krótki wypad do Brukseli, więc jeśli przypadkiem byłeś już tam, to chętnie widziałbym wpis o tym mieście 😉