Mercedes-Benz Muzeum

mercedes

Wybierałem się tam dobre kilka lat. Sam nie wiem dlaczego tak zwlekałem. Zawsze pojawiała się jakaś wymówka i wyjazd do muzeum Mercedes-Benz był odkładany na później.

Złożyło się tak, że poznałem większego fana klasycznych Mercedesów ode mnie, który również miał w planie wizytę w muzeum i również wielokrotnie ją przekładał. W końcu nadszedł dzień wyjazdu 🙂

Oczywiście jadąc do muzeum Mercedesa nie mogliśmy wybrać się tylko klasycznym Mercedesem. Do Stuttgartu mieliśmy około 200 km i podróż piękną E Klasą Coupe Piotrka była czystą przyjemnością.

mercedes

Budynek muzeum z zewnątrz wygląda okazale i ciekawie. Kiedy go zobaczyliśmy nie mogliśmy doczekać się aby wejść do środka. Niestety tego muzeum nie można zwiedzać z psami. Dlatego nasze zwiedzanie było mocno przyśpieszone, ale też zobaczyliśmy to, co nas interesowało. Standardowy bilet wejściowy kosztuje 8 euro (ulgowy 4, nie wnikałem kto jest do ulgowego uprawniony). Jak przystało na standardy Mercedesa wszystko jest logicznie i sensownie rozplanowane. Zwiedzanie muzeum zaczyna się od wjazdu na samą górę, a następnie schodzi się w dół. Wszystko jest ułożone chronologicznie.

mercedes

Nie jestem wielkim fanem motoryzacyjnych zabytków. W przypadku Mercedesa najbardziej interesują mnie auta z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych na czele z najlepszym autem w historii nie tylko Mercedesa, ale i całej motoryzacji czyli S klasą W140. Po zakończeniu produkcji tego modelu Mercedes nie robił zupełnie nic ciekawego (poza G klasą, której nawet w tym niechlubnym okresie nie udało im się zepsuć), niestety są to najgorsze i stracone lata w historii firmy. mercedesNa szczęście wyciągnięte zostały z tego wnioski i teraz znów Mercedes ma w ofercie masę świetnych i pięknych aut.

mercedes

No dobra jest kilka modelki starszych niż lata osiemdziesiąte, które też bardzo lubię 🙂

mercedes

mercedes

Obok chronologicznej historii marki na kilku piętrach są dodatkowe wystawy tematyczne, auta użytkowe i specjalne. Na jednym z pięter była jedna z ciekawszych wystaw, postawione obok siebie zostały wszystkie generacje E klasy. Fajnie się patrzy na powolną kilkudziesięcioletnią ewolucję model po modelu, a jeszcze fajniej porównuje się najnowszą i pierwszą generację klasy E.mercedes

Ciekawa i przyciągająca wzrok jest również wystawa aut wyścigowych, łącznie z ciężarówkami. Najbardziej spodobał mi się CLK GTR- auto z epoki, na którą kilka akapitów wcześniej narzekałem.

mercedes

Fajnie się zwiedzało, muzeum jest naprawdę ładne i przemyślane. Zabrakło jednak trochę możliwości interakcji z autami czy innymi eksponatami. Wszystkie auta są zamknięte, były jakieś dwa symulatory, do których była półgodzinna kolejka. Poza tym były dodatkowo płatne ( chyba około 4 euro).

mercedes

Mało było też prototypów i modeli, które nie zostały wprowadzone do produkcji. Naszą największą uwagę przyciągnął model, który nazwaliśmy dziadkiem CLS`a. W sumie dobrze, że to coś nie trafiło do seryjnej produkcji, mimo wszystko pomysł naprawdę mocno wyprzedający epokę.

mercedes

Pora na podsumowanie. Cieszę się, że byłem w muzeum Mercedesa,. Jeszcze bardziej cieszę się, że nie pojechałem do niego kiedy jeszcze mieszkałem w Polsce i miałem do niego ponad 1500 km w jedną w stronę. Muzeum jest naprawdę ciekawe, ładne i warte uwagi, ale… nie powala na kolana. Liczyłem na jeszcze więcej. W końcu mowa o Mercedesie, więc wysokie oczekiwania są uzasadnione.

Kilkanaście miesięcy temu byłem w muzeum Ferrari w Modenie.To, co tam zobaczyłem to po prostu załamka. Tekturowe auta albo prawdziwe auta z tekturowymi kołami i masa innych niedociągnięć na każdym kroku. Do tego wjazd za 15 euro. Muzeum Mercedesa, mimo że mogłoby być lepsze jest naprawdę ciekawe i przyjemnie się je zwiedza, a Ferrari bije na głowę – muzeum oczywiście!

Może Ci się również spodoba