Po pierwsze, mądrze wydawaj

2015-03-14 14.55.55

Nie ważne ile zarabiasz, ważne jak wydajesz. Oczywiście im więcej zarabiasz tym lepiej, każdy to wie. Jednak nawet nie zarabiając fortuny możesz żyć na fajnym poziomie, wystarczy rozsądnie zarządzać swoimi pieniędzmi.

W przypadku inwestycji giełdowych zysk lub stratę notuje się w momencie wyjścia z inwestycji. Czyli nie zarabiamy kupując, ale zarabiamy sprzedając. Uważam, że ta zasada obowiązuje również w naszym codziennym życiu i naszych prywatnych finansach.

Prawdziwą wartość naszych pieniędzy możemy ocenić w momencie ich wydawania. Od 1973 roku, kiedy Nixon zniósł parytet złota, każda waluta jest tylko odrobiną tuszu na kawałku papieru. Maszyny drukarskie pracują na wysokich obrotach w większości krajów, czyli kiedy nasze pieniądze czekają w szufladzie na „czarną godzinę” bezwzględne maszyny drukarskie nieustannie obniżają ich wartość. Do tego dochodzi inflacja. Piszę o tym, żeby łatwiej było zrozumieć moje wyobrażenie o pieniądzach.

Kiedy dostajemy wypłatę mamy możliwość wymienić nasze pieniądze na określone dobra. Mówię o tak zwanej sile nabywczej. Siła nabywcza jest tym, co w pieniądzach jest najważniejsze. Bo to właśnie ona stanowi o jego realnej wartości. Same papierki czy cyferki na koncie bankowym nie znaczą nic.

Od 3 tygodni jestem w Indiach. Polski złoty ma tutaj całkiem niezłą siłę nabywczą, jedna złotówka to około siedemnaście rupii indyjskich. Najważniejsze jest to, że nawet dla osoby, która zarabia w Polsce średnio tutaj jest tanio.

IMG_20150226_155747

Pisałem już o tym wcześniej, ale powtórzę się dwie osoby za 100 zł mogą tu mile spędzić dzień, spać w niezłych warunkach (dalekich od luksusów) i dobrze zjeść (3 posiłki w średniej klasy knajpach). Jeżeli ktoś szuka wyższego standardu kwotę należy pomnożyć razy dwa.

Liczba wyglądają duuuużo korzystniej z perspektywy np. Anglik. Jeden funt to prawie sto rupii. Wobec tego za godzinę pracy w UK można spokojnie przeżyć dzień tutaj (zakładam kiepską stawkę 8 funtów na godzinę i dzień dla dwóch osób).

Bardzo, bardzo dużo osób w Polsce narzeka na swoją pracę, szefa, otoczenie. Wiele z nich może w prosty sposób pozbyć się swoich „problemów”. Pracując 10 godzin dziennie w UK i żyjąc bardzo skromnie spokojnie możemy w ciągu każdego takiego dnia odłożyć kasę na 7 dni pobytu np. w Indiach. W skali miesiąca (zakładam 20 dni pracujących) możemy odłożyć kasę na 140 dni w Indiach 🙂 Oczywiście trzeba doliczyć jeszcze bilet. Chodziło mi tylko o schemat, nie analizowałem dokładnie ani stawek w UK, ani kursów walut.

Spędzenie kilku miesięcy w wymarzonym miejscu nie musi być drogie i jest w zasięgu absolutnie każdego kto naprawdę tego chce. Po powrocie do Polski przygotuję dokładne zestawienie krajów, gdzie można szybko i bez wielu formalności pojechać i zarobić fajne pieniądze oraz krajów, które mogą być super miejscem do życia, a są relatywnie tanie nawet na polski portfel.

Idea, którą opisuję jest coraz popularniejsza w wielu zachodnich krajach. Ludzie pracują pół roku, kolejne pół roku spędzają np. w Tajlandii. Wydaje mi się to fajnym rozwiązaniem szczególnie kiedy da się jeszcze coś odłożyć na przyszłość i nie ma się zobowiązań, które trzymają nas w jednym miejscu.

 

Może Ci się również spodoba