Prosto w dupę

1Będąc w Indiach musisz odwiedzić Goa. Będąc na Goa nie możesz odpuścić najsławniejszej i najładniejszej plaży, czyli Palolem. A jeśli zdrowie zacznie szwankować pomoże Ci doktor Johnson.

Im dłużej byliśmy w Indiach tym częściej słyszeliśmy o sławnym doktorze Johnsonie, który przyjmuje nieopodal plaży i pomaga we wszystkich dolegliwościach. Kiedy mówili o nim miejscowi byliśmy przekonani, że tak jak za wszystko chcą zgarnąć prowizję za przyprowadzenie białasa, z którego można zedrzeć kasę.

Większość ludzi przylatuje na Goa na kilka miesięcy. W tym czasie mocno wtapiają się w okolicę i radzą sobie praktycznie jak miejscowi. Z usług doktora Johnsona korzystało większość naszych znajomych. Dzięki naszej apteczce, nam się jego pomoc nie przydała. Stracił też przez nas sporo klientów, ponieważ w naszej chatce mieliśmy mała aptekę i pomogliśmy wielu osobom.

Najciekawsze były metody leczenia jakie stosował doktor Johnson. Niezależnie od choroby zastrzyk prosto w dupę i dwie białe tabletki. Wszyscy, którzy go odwiedzili doznawali cudownego ozdrowienia najpóźniej po 2 dniach. Biegunka, wymioty, gorączka, poparzenia słoneczne, ból kręgosłupa, przeróżne inne choroby i jedna właściwa, skuteczna  metoda leczenia. Standardowa cena za wizytę to 300 rupii czyli 18 PLN.

Długo się zastanawiałem nad tym jakie magiczne środki podawał lekarz swoim pacjentom. Niedawno rozmawiałem ze znajomym weterynarzem i powiedział, że prawdopodobnie zastrzyk ze sterydem i mocny antybiotyk.

Tak właśnie wygląda prywatna opieka medyczna w Indiach. Nie jest tak strasznie jakby mogło się wydawać.

Pamiętaj: Doktor Johnson czeka właśnie na Ciebie 🙂

Może Ci się również spodoba