Turkusowy lód – Vernagtsee

vernagtsee

Górskie jezioro albo rzeka, takiej właśnie scenerii szukałem we Włoszech. Wybór padł na Vernagtsee, do tego trafił się bonus- jezioro było zamarznięte.

Kolorowy lód. Spodziewałem się, że zobaczę go dopiero kiedy wybiorę się na Islandię. Spotkała mnie jednak miła niespodzianka. Jezioro Vernagt ma dosyć mocno turkusową wodę, która po zamarznięciu dała efekt całkiem intensywnie zabarwionego lodu 🙂

vernagtsee

Robiąc zdjęcia staram się zobaczyć coś, czego inni nie widzą i właśnie na to zwrócić uwagę. Niby zwykła sterta kamieni, a zupełnie odmienny efekt. To samo miejsce, praktycznie ta sama perspektywa, a jednak ciężko oderwać wzrok od tego zdjęcia. Właśnie o to mi chodziło.

vernagtsee

Jezioro Vernagt leży bardzo blisko włosko-autriackiej granicy, ma powierzchnię około 100ha. Podczas naszej wizyty powierzchnia ta była dużo mniejsza, ponieważ poziom wody(lodu!) był wyjątkowo nisko, dzięki temu mogliśmy spacerować po rejonach, które zazwyczaj są kilka metrów pod wodą.

vernagtsee

Nie wiem jak Wam, ale mi taki krajobraz kojarzy się z jakąś dziwną planetą położoną hen hen daleko. Świetne miejsce.

Kiedy nasyciliśmy już oczy jeziorem ruszyliśmy dalej, w stronę Austrii, do podnóży lodowca Schnallstal. Jedna z tras zjazdowych przekracza włosko-austracką granicę. Czyli zaczynamy zjazd we Włoszech, a kończymy w Austrii. Pokręciliśmy się trochę na dole, przy okazji spotykając pierwszy raz śnieg w tym sezonie i na tym nasza wycieczka się zakończyła.

vernagtsee

W drodze powrotnej, jak zawsze w górach było na co popatrzeć 🙂

vernagtsee

Kolejny wpis z Alp już za kilka dni tym razem zabiorę Was nad rzekę.

Może Ci się również spodoba

  • Kopczyk z kamieni świetnie podkręcił klimat tego zdjęcia. Dla mnie bomba. No i sama miejscówka zacna. Co tu dużo pisać góry w połączeniu z jeziorami zawsze cieszą oko.

    • Często kiedy robię zdjęcia w ciekawych lokalizacjach brakuje tego “czegoś” żeby zdjęcie było inne niż wszystkie i przykuwało uwagę na dłużej. Tutaj się to świetnie udało, jestem bardzo zadowolony z tego zdjęcia.
      Karola fajnie, że wpadłaś do mnie na bloga 🙂

  • Pingback: Fotołowy #7 Adyga - Pfefferschnitzel.pl()