Z Azją nie wygrasz

20150225_123534

Wiedziałem na co się piszę, bardzo tego chciałem. Jednak pierwszy dzień w Indiach zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Od 3 lat podróżowałem tylko po Europie. Po wyjeździe z lotniska w Goa znów mnie zamurowało . Podobnie jak podczas pierwszych dni pobytu w Egipcie kilka lat temu.

Syf i hałas dosłownie osaczają na każdym kroku. Do tego prawie 40 stopniowy upał. Szok zarówno dla ciała jak i głowy.

2015-02-27 16.33.30

Kolejny szok to nocleg. Nie liczyłem na luksusy, mimo wszystko to co zobaczyłem na miejscu mnie zamurowało. „Resort” wyglądał jak plac nieukończonej budowy, wszędzie pełno kabli, cegieł, śmieci wszystko przykryte grubą, kilkuletnią warstwą czerwonego pyłu. W pokoju pełno kurzu i zatykający nozdrza smród grzyba. Zdecydowanie odradzam Morjim Breeze Resort. Dla pewności, żeby nikt tam nie trafił dołączam link na booking.com.(LINK)

Kilka dni na wtopienie się w klimat jest niezbędne. Nie da się zmienić Azji, trzeba w nią wniknąć, zasymilować się. Jak najszybciej trzeba przestać porównywać wszystko do Europy.

2015-02-27 16.30.44

Jestem na etapie, w którym skończyła się wycieczka, a zaczęła się podróż .
Kiedy to piszę jest 7:45. Przetrwałem pierwszą noc. Za chwilę zwijamy się z tego syfu i wybieramy się na poszukiwanie domku na plaży.

Dopisane po 2 dniach…

Minęło kilka dni od kiedy to napisałem, znaleźliśmy świetny domek. Nie jest na plaży, ale do morza mamy jakieś 40 metrów. Jest stosunkowo czysto i bezpiecznie. Przez najbliższe 2 tygodnie tu zostaniemy. Jest naprawdę pięknie. Cały czas walczę z internatem, dlatego wpisy pojawiają się z lekkim opóźnieniem.

Może Ci się również spodoba