Za co lubię Zbigniewa Stonogę

stonogaOd wczoraj gwiazda mediów wszelakich, od kilkunastu miesięcy gwiazda internetów. Zbigniew Stonoga- śledzę go od dłuższego czasu. Nie mam ugruntowanej opinii na temat motywów jego działania, ale jestem pewien co do jednego – po prostu go lubię.

W telewizji kreują go na oszusta, przestępcę i zdrajcę. Pierwszy raz zobaczyłem tak perfidne, medialne manipulacje. Nie chcę mieszać się w politykę i zabierać głos w sprawie afery, którą nagłośnił.
Dlaczego lubię Stonogę?

1. Konsekwencja

Cały czas podąża w jednym kierunku. Ma swój cel i do niego dąży. Ile w tym wszystkim chęci zrobienia czegoś dobrego, a ile chęci uzyskania rozgłosu, nie wiem. Nie wnikam.

2. Odwaga

Atakuje twardo, pewnie i konsekwentnie osoby na najwyższych stanowiskach w Państwie. Bierze na siebie duże ryzyko, ale to element jego strategii, którą jak pisałem wcześniej konsekwentnie kontynuuje. Jestem bardzo ciekaw czy w najbliższym czasie nie dostanie nagle zawału bądź nie popełni samobójstwa.

3. Auta

Co tu dużo mówić. Uwielbiam dobre, drogie auta. Właśnie dzięki jego autom, a dokładnie pięknym hasłom, które na nich głosi dowiedziałem się, że ktoś taki jak Zbigniew Stonoga istnieje. Oprócz sławnych oklejonych Ferrari i Audi, widziałem na jego filmikach wiele innych motoryzacyjnych perełek.

4. Pomysłowość/Przedsiębiorczość

Człowiek orkiestra. Buduje coraz większą popularności przy okazji wprowadza na rynek coraz więcej produktów, które tą popularność zwiększają. Piwo, koszulki, gazeta, w niedalekiej przyszłości telewizja.

Czekam na dalszy rozwój wydarzeń i kolejne pomysły Zbyszka.

Może Ci się również spodoba

  • Blau Blau

    Ciężko coś pisać o tym człowieku, pomijając polityczny kontekst, włączając w to służby specjalne.
    Najlepiej trzymać się z dala od takich jak on…